Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


ZNOWU KAMIENIE I PIACH

sobota, 02 stycznia 2010 16:53
 

Choć ledwie dryfuję przez Morze Inkaustu,

jest tak jakbym spadał bez słów i spadochronu

w ten jasny punkt, który się świeci na mapie wody.

Och, chyba się uda nie chybić celu, mimo że nie

 

tak to widziałem. Do starych blizn dodam jedynie

niegroźne ranki i zadrapania, potem wszystko zacznę  

od nowa. Stare wiersze oddam do kapitalnego remontu:

przydam połysku wyblakłym tytułom i przytnę ośki

 

przydługich wersów. Puenty wymienię jak płyny.

Cofnę liczniki dat i sprzedam jak nowe. Albo

przebiorę jak lalki, nazwę je: Ken albo Barbie.

Gdy się odbiję od dna, z dala od morza zbuduję schron.

komentarze (0) | dodaj komentarz

MORZA

środa, 30 grudnia 2009 17:05
 

 

Życie dało nam w kość, a kości zostały

złamane. Albo rzucone w piach, więc

brodzę po plaży i bredzę, co mi słony wiatr

 w usta nawieje. Zbieram muszle i nasłuchuję,

 

czy aby się mnie nie woła. Nie stąd, to może

zza morza, z odległych i zaskakująco nieznanych

nikomu wysp, których próżno by szukać

w rozstrojonych rejestrach pamięci. Ech, no i

 

znów jestem cięższy, jak gdybym miast serca

targał ze sobą balast zimnego, obłego kamienia,

jaki ktoś niegdyś uwiązał sobie u szyi.

Albo czuję się jak papierowy stateczek,

 

któremu  przed chwilą spuszczono prysznic

i właśnie sonduje dziobem sterylnie czyste dno

wanny. Kiedy mnie zapytają o morza,  z pamięci

wymienię dwa: Czarne i Martwe.

 

 

komentarze (1) | dodaj komentarz

NOWE ZAKLĘCIE

czwartek, 24 grudnia 2009 11:17
 

I oto są, znajduję je: stare wiersze, listy,

pocztówki i kwity złożone w zeszytach

i książkach jak wieńce, echa prób załatania

dna łodzi, która, nim czas ją pochłonął,

 

choć bez nas, zostawiła mi w spadku

te sympatyczne niczym atrament

runy blizn oraz ranek, przez które właśnie

uchodzi ze mnie powietrze. Więc jeśli

 

mam już tylko wytracać tę parę, żeby któregoś

dnia znaleźć się niepotrzebnym jak czajnik

bez gwizdka, to wolę myśleć, że nigdy

cię nie poznałem i niczemu nie służą

 

gorzkie inwentaryzacje zdjęć w omszałym

jak kamień albumie. Dlatego składam

nowe zaklęcie, którym rzucam o wiatr.

A wiatr nic sobie z niego nie robi.

 

komentarze (1) | dodaj komentarz

SPOTKANIE AUTORSKIE ZE ŚW. MARCINEM

niedziela, 06 grudnia 2009 21:39

5 grudnia w katowickim Rondzie Sztuki odbyło się spotkanie autorskie z Marcinem Świetlickim. "Niskie pobudki" od autora otrzymała pani, która zadała pytanie o to, czy Marcin lubi Katowice i jak czuje się w tym mieście. Świetlik przyznał, że lubi ludzi z poczuciem humoru i że nie mógłby się pocałować z dziewczyną piękną ale bez poczucia humoru, za to mógłby z brzydką, jeśli tylko takowe posiada. Miałem, wraz z Wojtkiem Brzoską, przyjemność prowadzenia tego spotkania. Była to przyjemność z rzędu tych, które przypominają jazdę autobusem  pełnym ludzi, jazdę w Alpach, ale za to bez hamulców.

 

 




komentarze (0) | dodaj komentarz

SPOTKANIE AUTORSKIE Z GRZEGORZEM OLSZAŃSKIM

czwartek, 22 października 2009 21:10

Serdecznie zapraszam na spotkanie autorskie z Grzegorzem Olszańskim, które odbędzie się 30 października bieżącego roku o godz. 17.00 w Młodzieżowym Ośrodku Pracy Twórczej w Dąbrowie Górniczej (ul. 3-go Maja 30). Po prezentacji wierszy autor "Wolnego wyboru" będzie jurorował w Turnieju Jednego Wiersza, który także odbędzie się w MOPT. Polecam.

komentarze (2) | dodaj komentarz

Paweł Lekszycki współczuje dotkniętemu głuchotą Cyprianowi Kamilowi Norwidowi, którego śmierć zabiera z przytułku dla emigrantów w Ivry

środa, 21 października 2009 21:08

  

Gdybyś chociaż wiedziała, kim był Norwid,

byłabyś moją prywatną Marią Kalergis.

 

Niechby przynajmniej twój ojciec

był szefem dzielnicowego komisariatu!

Wybaczyłbym ci tę ignorancję,

a do tatusia zwracałbym się per generale

 

Nesselrode, proszę wybaczyć,

kocham pańską córkę i basta!

To z jej powodu celnie strzelałem

wieczorową porą z procy w pańskie okna.

 

Czy nie ma dla ciebie znaczenia,

że dedykuję ci swoje wiersze

i u starego Francuza

biorę dodatkowe lekcje języka Miłości?

 

Twoim zdaniem operuję

nazbyt nieostrym kodem

i jestem zboczony,

 

z czego zgadza się jedno:

nie jestem wybitnym chirurgiem.

Nie odmienię ci serca.

 

komentarze (0) | dodaj komentarz

Z MARCINEM ŚWIETLICKIM JEST TA ROZMOWA

niedziela, 18 października 2009 10:44

W najnowszym numerze "artPapieru" polecam wywiadzik, który Wojtek Brzoska i ja przeprowadziliśmy z Marcinem Świetlickim. 

[...] 

Jaką przyszłość zaplanowałbyś swojemu synowi? Pytam jak ojciec ojca, bo rozmawiamy o życiu (śmiech).

 

Nie jestem w stanie mu zaplanować już nic. Widzę, że to jest dobry kabareciarz, gdyż ma talent do tego, podobno gra na gitarze basowej od kilku lat, ale nie słyszałem, opowiada jakieś mity o tym, że gra. W zespole Jądra Szatana nawet grał. Widzę po nim, że jest humanistą i to wcale nie jest tak, że go do tego przymuszałem. Jest humanistą, ale co do planowania jego przyszłości, to jestem kompletnie bezradny. Moi rodzice planowali mi przyszłość, a skończyło się to tak, że ja sobie ją sam zaplanowałem. Myślę, że młodzież teraz jest, ale to zawsze tak było, gorsza niż kiedyś, ale myślę, że jemu w tej sytuacji społeczno-politycznej będzie dużo trudniej niż mnie. Ja już mając lat 15 byłem samodzielnym bytem i musiałem sobie radzić, bo tak wybrałem. A oczywiście mam znajomych rówieśników, którzy nadal są na garnuszku rodziców i państwa i walczą o jakieś zasiłki czy stypendia. Wierzę w to, że jak dziecko odchodzi daleko od rodziców, to coś z niego jest, a jak dziecko jest blisko nich, to może być ich żałosnym odbiciem tylko. Mój syn się nie buntuje, nie buntuje sie pewnie dlatego, że podświadomie czuje, że każdy bunt skończyłby się jego przegraną. Mimo że jestem synem nauczycieli i pedagogów, to ja się jakoś odwinąłem i żadnych umiejętności pedagogicznych ani wychowawczych nie posiadam niestety.

[...]

komentarze (0) | dodaj komentarz

DZIEŃ BELFRA

środa, 14 października 2009 19:31

Są takie chwile, że człowiek przestaje mieć jakiekolwiek wątpliwości względem tego, czy warto było się angażować w tłumaczenie, rzekomo uodpornionej na literaturę wszelaką, a zwłaszcza piękną, młodzieży poezji Miłosza, Mickiewicza albo Siwczyka. Albo prozy Witkowskiego i Witkacego. W minionym tygodniu dostałem wieści od Piotra Mareckiego, że moje, przypuszczam, że byłe, uczennice uczestniczyły w spotkaniu autorskim drogiego Michaśka i popisały się rozległą znajomością literatury współczesnej.

A dzisiaj dostałem TO:



Niech będzie, że jestem nieżyciowy, ale wart jest ów certyfikat więcej niż wszystkie prowizoryczne podwyżki pensji, którymi wycierają sobie gęby politycy.

 

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 9 lutego 2010

Licznik odwiedzin: 43916

szyciaszukanie

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

szyciasubskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

szycownik śląski to

belferskie komentarze do wydarzeń kulturalnych oraz książek poetyckich autorów młodych i najmłodszych a także zdystansowane wobec autora noty o ich autorze.

szycredaktor

Paweł Lekszycki, ur. 1976. Poeta, krytyk literacki, belfer. Redaktor serii poetyckiej "Kontrapunkty" ukazującej się w Młodzieżowym Ośrodku Pracy Twórczej w Dąbrowie Górniczej. Publikował w "Arkadii", "Frazie", "Kwartalniku Artystycznym", "Kartkach", "Pro Arte", "Studium", "Kresach", "Akcencie", "HA!arcie", "Nowym wieku", "Toposie" i "Nowej Polszy". Autor książek poetyckich: "Ten i Tamten" (wraz z Pawłem Sarną, Bydgoszcz 2000), "wiersze przygodowe i dokumentalne" (Białystok 2001) i"pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie" (Kraków 2005). Tłumaczony na języki: czeski, słowacki, słoweński, rosyjski, niemiecki i angielski.

szycownicy

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 05.01.2010 12:20:37
  • autor: patis42
  • treść: Bardzo ciekawy blog ...

statyszyciastyki

Odwiedziny: 43917