Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


HENDMEJD PRODAKSZYN

czwartek, 31 stycznia 2008 19:57

"Produkowane" w Młodzieżowym Ośrodku Pracy Twórczej arkusze literackie mają sporo plusów: każdy wytwarzany jest ręcznie (często udziałem autora), nakład nie przekracza - zazwyczaj - 30 sztuk (w porywach do 45), żaden z arkuszy nie jest dostępny w oficjalnej sprzedaży. Bywają też takie egzemplarze, których pierwsze strony okładek, w wyniku kserowania, koszmarnie brudzą wszystko, na czym się je położy. Dotychczas w serii "Kontrapunkty" (zapoczątkowanej w latach 90. przez Pawła Majerskiego) ukazały się arkusze, m.in.: Wojciecha Brzoski, Pawła Sarny, Maćka Meleckiego, Piotra Macierzyńskiego, Dawida Markiewicza i moje. Za wyjątkowy poczytuję w serii debiutancki arkusz Darka Pado: "Gierkówka". Darek pierwszy egzemplarz wydrukował na własną rękę na tak grubym papierze, że kilkustronicowy arkusik (kartki formatu A4 składane na pół) przypominał porządną książeczkę i bardzo ciężko było go zgiąć, nie mówiąc już o zszyciu.

 

Właśnie ukazały się kolejne dwa arkusze: Brzozy : "Rok krabów"

 

 

 

 

 

i moje "chwilówki":

 

 

  

komentarze (0) | dodaj komentarz

TRYPTYK

niedziela, 27 stycznia 2008 12:24
 

I. solfa miredo

 

światło węszy. nakłuty na igłę zapałki

kłębek ognia. nie znajduje niczego.

lecz póki co odłóżmy latarki, te sztuczne

ognie. nie ma żadnych powodów, dla których 

 

trzeba by znowu oswajać na ścianach

niekształtne slajdy cieni. czarna pułapka

powiększa się. od kiedy nie ma anki

gasną wszystkie ogniska. czarne myśli

 

wyłażą i oczerniają. ach, żeby tak cofnąć

tę taśmę, przetrzeć nowe ścieżki dźwiękowe,

podmienić dialogi. na wstecznym biegu

 

pokonać rekord świata w odkręcaniu

katastrof, zamiast, jak termosy z bublem,

puszczać całe ciepło jeszcze przed otwarciem.

 

 

 

II. doremi

 

spokój powrócił. jasność. zrosła się

nadszarpnięta żyła światłowodu.

ta rozklekotana kładka, łącząca 

równym ściegiem mnie z anką 

 

przylgnęła jak plaster do wielkiej

przepaści. lęki pierzchły, a język,

och, język goi tamte poszarpane nerwy.

wiatry wietrzeją i ustępuje ciemność.

 

więc żegnaj, ach żegnaj moja Britney

Spears, żegnajcie jej silikonowe piersi,

żegnajcie myśli o astronomii i wy, gwiazdy

 

przemysłu światowej rozrywki.

anka wróciła. to świetny dowód

na działanie zaklęcia. solfa miredo.

 

 

 

 

III. niedziela. sezon odstrzału zakochanych

 

światło pęka w żaluzjach i plastry

cienia kładą się na siatkówkach.

radio rzęzi na półce, a ja nie mówię

już o tym. nie władam

 

żadnym językiem. najgorzej jest zawsze.

świt łapie za kurtkę i staje się jasne,

że nie ma już wyjścia. więc ślizgam się

cicho jak winda po zimnych poręczach.

 

a chciałbym tylko przedrzeć się, uciec

do rezerwatów. błagać drzewa o azyl. uniknąć

pory odstrzału i sączyć koktajl powietrza.

 

kłęby dymu puszczać przez usta. gdy słońce

dopali się za kościołem, na ławce w parku

przyjąć z rąk anki opłatek crunchipsa.

 

(wiersze przygodowe i dokumentalne, 2001)

 

komentarze (0) | dodaj komentarz

OTOCZAK - ZUPEŁNIE INNA WERSJA WYDARZEŃ;-)

niedziela, 20 stycznia 2008 13:40

 

Jak podaje "Lolita", w piątek 18 stycznia 2008 roku w Instytucie Mikołowskim odbyło się ważne spotkanie. Jednak wydany właśnie przez IM "Faeton 2" Witolda Wirpszy i nowy numer "Arkadii" mogły na chwilę wprowadzić w błąd co do prawdziwego celu spotkania jego uczestników. Clou programu stanowiła bowiem przyznawana po raz pierwszy Nagroda Otoczaka. Na pytanie, kto powinien otrzymać ufundowany przez Widzimisię Jerzego Suchanka kamień, odpowiadali m.in.:

 

 Jacek Gutorow, Krzysztof Siwczyk, Maciek Melecki,

 

 Krystian Emanuel Baczewski,

 

 Mirosława Pajewska i jeszcze raz Krzysztof Siwczyk

 

  oraz Marcin Bies.

 

Po zapoznaniu się z opiniami ekspertów fundator Nagrody, w porozumieniu z Pawłem Targielem - Gospodarzem gali,

 

 postanowił uhonorować Kamieniem

 

Wojciecha Brzoskę.

 

  Na zdjęciu wzruszony "Funkcjonariusz Nagrody" (cyt. za W. Brzoska)

 

i szczęśliwi przyjaciele laureata.

 

 Wojtek, nie mogąc uwierzyć swemu szczęściu, pragnie dowiedzieć się, które liryki przeważyły szalę jego zwycięstwa.

 

Jesteśmy przekonani, że Nagroda przypadła Ci za całokształt twórczości, Drogi Wojtku!

 

komentarze (0) | dodaj komentarz

JESZCZE JEDEN WIERSZ BEZ TYTUŁU

poniedziałek, 14 stycznia 2008 17:38

 

 

Wiemy o Tobie już prawie wszystko.

Mamy kolekcję książek i poradników,

kupujemy kolorowe gazetki i czytamy

w Internecie o tym, jak bardzo się

 

zmieniasz. Od tygodnia masz serce,

a jeśli policzyć nasze, masz serc

nadkomplet. Przez Ciebie jesteśmy

zmęczeni i senni, chociaż jeszcze Cię 

 

nie ma. I masz kilka imion, które się również

zmieniają. Wierzymy, że kiedy przyjdziesz,

będziemy wiedzieć, które Ci nadać, a Ty  

będziesz wiedzieć, jak nazwać ten wiersz.

 

 

komentarze (4) | dodaj komentarz

POECI I MĘŻOWIE

niedziela, 06 stycznia 2008 21:01

W sobotę spotykam się z Brzozą w Katowicach. W media markt kupujemy prezent dla Radka i Kasi, który - gdyby były nasze dziewczyny - na pewno opakowalibyśmy w coś gustownego. Jednak nie ma żadnej z nich i za opakowanie musi posłużyć markowa reklamóweczka ze sklepu. Kiedy wręczamy prezent i składamy życzenia, przypominam Radkowi, "że prawdziwych okazji nie wypuszcza się z ręki".

 

Przed ceremonią kościelną można odnieść wrażenie, że żegnamy poetę,

 

 

sam Jurodiwyj przypomina mi jednak Ludwika Dorna.

 

 

 

Chwilę później jest dla mnie jasne, że się myliłem i że uczestniczymy w spotkaniu autorskim. Najpierw Radek czyta wiersze,

 

 

potem referaty o jego poezji wygłasza Kasia...

 

 

i uczony w Piśmie.

 

 

komentarze (6) | dodaj komentarz

10 W SKALI BEAUFORTA

czwartek, 03 stycznia 2008 20:07

 

Spotykamy się w barze „Inferno". Na dziewczęta z klasy, której byłem wychowawcą, patrzę jak tato, a na chłopców jak ojciec. Jest, zaiste, gorąco jak w kotle, nikotynowa mgła snuje się między nami. Dziewczyny opowiadają o życiu w akademikach i sposobach leczenia przeziębień i kaca. Przyjechały na święta z Cieszyna, Nowego Sącza, Krakowa oraz Warszawy. Są także i te, które studiują w Katowicach. Niektóre z nich wyjeżdżają nazajutrz na narty, do Austrii albo do Francji. Promienieją ich śliczne buzie, w oczach błąkają się tajemnicze uśmieszki. Mają sobie tak wiele do powiedzenia, że w ogólnym chaosie porzucają niedawno rozpoczęte narracje, by napocząć inne, które niebawem porzucą dla nowszych. Przewala się szkliwo, przelewają ciecze. Narastają delty dialogów i morza dyskursów. Oceany niespokojnych podszeptów i gorączkowych wykrzyknień obnoszą się w sztormach wspominek. Czas jest jak rzeka, która porywa ich młode życia i niesie ku nowym wyspom.

 

W tej sytuacji znajduję się obcym jak kra w korycie Nilu i zauważam, że czuję się starzej niż zwykle. Po czym oznajmiam, że „nowe Szycie jest w drodze", gratulacjom nie ma końca, choć przecież to jeszcze galaretka, bez nóżek i rączek. Kiedy się uspokaja nurt życzeń, głos zabiera Martyna.

- Kobieta w stanie błogosławionym, o czym mówiła mi babcia, nie powinna palić papierosów, bo jej dziecko urodzi się żółte.

 

 

Odkąd z Agnieszką jesteśmy w ciąży, czuję się w pracy trochę jak bosman, który skrzętnie ukrywa chorobę morską.

 

 

komentarze (5) | dodaj komentarz

PAN OD POLSKIEGO - METODA PODAJĄCA

wtorek, 01 stycznia 2008 21:12
 

W szkole podstawowej nie lubiłem wuefu

i bałem się wody w basenie w zamian za co

wiodłem prym jeśli chodzi o papierosy i kawę

Z matematyką miałem kłopoty już na poziomie

dodawania Nieobce były mi za to miary

 

Dzisiaj nabieram wagi znacznie szybciej niż moi koledzy

którzy biegają za piłką i nie używają cukru 

Gdybym jednak potrafił sumować fakty

na podstawie wyniku umiałbym sformułować

rzetelną odpowiedź na palące pytania

o których poniżej

 

Za jakiś czas bowiem zamierzam wystawić wesele

choć nie zakładam żeby miało wiele wspólnego

z oryginałem Wyspiańskiego

 

Nie jestem reżyserem ale polonistą w liceum

Na nieszczęście popełniam błędy ortograficzne

w nazwisku przyszłej żony

w związku z czym będzie musiała je zmienić

 

Moje także nie jest łatwe w pisowni

podobnie jak ja we współżyciu

wobec czego możemy spodziewać się komplikacji

 

A teraz proszę wyciągnąć karteczki

i napisać wiersz na ten temat Najlepsze

opublikujemy w gazetce

 

 

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 22 marca 2010

Licznik odwiedzin: 45751

szyciaszukanie

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

szyciasubskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

szycownik śląski to

belferskie komentarze do wydarzeń kulturalnych oraz książek poetyckich autorów młodych i najmłodszych a także zdystansowane wobec autora noty o ich autorze.

szycredaktor

Paweł Lekszycki, ur. 1976. Poeta, krytyk literacki, belfer. Redaktor serii poetyckiej "Kontrapunkty" ukazującej się w Młodzieżowym Ośrodku Pracy Twórczej w Dąbrowie Górniczej. Publikował w "Arkadii", "Frazie", "Kwartalniku Artystycznym", "Kartkach", "Pro Arte", "Studium", "Kresach", "Akcencie", "HA!arcie", "Nowym wieku", "Toposie" i "Nowej Polszy". Autor książek poetyckich: "Ten i Tamten" (wraz z Pawłem Sarną, Bydgoszcz 2000), "wiersze przygodowe i dokumentalne" (Białystok 2001) i"pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie" (Kraków 2005). Tłumaczony na języki: czeski, słowacki, słoweński, rosyjski, niemiecki i angielski.

szycownicy

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 07.03.2010 22:49:20
  • autor: jasielo
  • treść: Pozdrawiam...

statyszyciastyki

Odwiedziny: 45751